login:
hasło:

Położenie

Gdzie leży ZarzeczePośród lasów, wzgórz i łąk, na terenie niegdyś królującej Puszczy Karpackiej, goszczącej w swych ostępach krocie potoków, stawów, cieków wodnych i rzek, w malowniczo ukształtowanej Kotlinie Sandomierskiej, rozciągającej się od podnóża Karpat, po wyżyny: Małopolską i Lubelsko-Lwowską, na pograniczu zagłębienia zwanego Rynną Podkarpacką, leży miejscowość Zarzecze, osadzona w XIV wieku na prawie wołoskim, niedługo później na prawie niemieckim. Lokowana w dolinie rzeki Mleczki Wschodniej (prawy dopływ Wisłoka), będącej w średniowieczu osią osadniczą wielu wsi, przy skrzyżowaniu traktów i gościńców łączących jaz Jarosławiem (przez Kisielów i Cieszacin), Przeworskiem (przez Maćkówkę), Kańczugą (przez Rożniatów) i Pruchnikiem (przez Pełnatycze).

Obecnie wieś, będąca siedzibą władz gminy, posiada dogodne połączenia drogowe z leżącym na wschód Jarosławiem (12 km) i na północny-zachód Przeworskiem (9 km).

Gmina graniczy od zachodu z Kańczugą, od północy z Przeworskiem, od wschodu z Jarosławiem, od południa z Pruchnikiem i od południowego wschodu z Roźwienicą.

Gdzie leży ZarzeczeWieś Zarzecze położona jest w północno-wschodniej części województwa podkarpackiego. Jako stała osada została założona prawdopodobnie we wczesnym średniowieczu. W połowie XIV wieku weszła na trwałe, wraz z całym regionem przemyskim, w skład państwa polskiego. Struktura przestrzenna Zarzecza jest typowa dla osad zakładanych na karczowiskach leśnych. Oś osadniczą stanowiła rzeka, wzdłuż której stawiano zabudowania oddzielone od siebie drogami i opłotkami.

  

 

 

 

 

 

 

 

 

Historia Zarzecza

Pod koniec XVIII wieku Zarzecze trafia w ręce rodu Dzieduszyckich, z którymi jego losy będą nieodzownie splecione po dzień dzisiejszy. Wraz z całym kompleksem dóbr pruchnickich, Zarzecze należało do podkomorzego przemyskiego Aleksandra Morskiego, następnie do jego syna Ignacego, który poślubił córkę Tadeusza Dzieduszyckiego i Salomei Trembińskiej, Magdalenę. Małżeństwo, okazało się w następstwie nieporozumieniem sprytnego ekonomisty i uzdolnionej pod wieloma względami hrabiny. Zakończyło się rozwodem w roku 1817. W dwa lata później Ignacy Morski umiera, pozostawiając swojej byłej żonie cały majątek zarzecki, w którym mieszkała od rozwodu.

Magdalena zainicjowała nowy okres w dziejach Zarzecza. Zwiedziwszy onegdaj Francję, Anglię, Włochy, Niemcy, Szwajcarię, Austrię, Węgry, lecz przede wszystkim Królestwo Niderlandów, Magdalena miała możliwość poznania innych kultur napływających z całego świata do dwóch największych królewskich portów, mianowicie do Amsterdamu i Rotterdamu. Holandia była i jest jednym z najbogatszych państw Europy, co bez­pośrednio przedkłada się na styl życia jej mieszkańców. Dzięki tym nowym doświadczeniom, zdobytym nad Morzem Północnym, Magdalena organizuje przebudowę zarzeckiego dworku i jego najbliższego otoczenia, po części zmieniając cały układ przestrzenny wsi.

Po wykonaniu projektu przez Chrystiana Piotra Aygnera - twórcy jednego ze skrzydeł Teatru Narodowego, zostaje postawiony pałac w stylu empire, do którego pani Morska sama zaprojektowała wystrój wnętrz, sprowadziła egzotyczne kwiaty, krzewy, pnącza i drzewa, by na nowo urządzić park w stylu romantycznym oraz zagospodarowała starorzecze Mleczki, przekształcając je po części w stawy wraz ze sztuczną wyspą, podnosząc w ten sposób walory estetyczne zespołu pałacowego.

Jeszcze podczas prac związanych z budową pałacu, jak i parku, Magdalena przystąpiła do budowy oficyny, oranżerii, powozowni, nowoczesnych domostw chłopskich (folwarcznych), wzorowanych na budownictwie holenderskim, co jednak spotkało ile z niezrozumieniem większości chłopstwa, traktującego ten fckt jako wymysł cywilizatorki. Dodatkowo powstały w tym okre-lie budynki gospodarcze, szklarnie, oberża, młyn i kuźnia.

Magdalena z Dzieduszyckich Morska zmarła dnia 11 maja 1847 roku w Zarzeczu i tutaj też jest pochowana. Cały majątek przeszedł w ręce jej brata Józefa Dzieduszyckiego, patrioty walczącego w Insurekcji Kościuszkowskiej, armii napoleońskiej oraz założycielą Biblioteki Poturzyckiej, który zmarł kilka dni później - 19 maja.

Majątek odziedziczył jego syn Włodzimierz (1825-1899), polityk, mecenas nauki i sztuki, wybitny przyrodnik, ale przede Wszystkim wzorowy organizator życia gospodarczego, propagator innowacji technicznych (współzałożyciel fabryki machin i narzędzi rolniczych), nagradzany hodowca nierogacizny angielskiej (Berlin, Petersburg) oraz czołowy przedstawiciel walki z pańszczyzną (zniósł ją jako pierwszy w Galicji). Włodzimierz przez całe swoje życie wspierał naukę i kulturę polską, fascynował się folklorem ruskim i sztuką ludową. Zmarł 18 września w Poturzycy, jednak jego szczątki są złożone w Zarzeczu, gdzie odbył się uroczysty pogrzeb w obrządku łacińskim i greckim. Kolejnymi panami na Zarzeczu byli: córka Włodzimierza, Anna wraz z mężem Tadeuszem (1841- 1918).

Jeszcze za życia Włodzimierza, bowiem w latach 70/80-tych XIX wieku wybudowano nowy kościół w stylu neoromańskim, według projektu prof. Juliana Zachariewicza, konsekrowany dnia 1 października 1881 roku przez bpa krakowskiego Albina Dunajewskiego. Plebanię oraz dzwonnicę dobudowano przed 1895 rokiem.

W latach 1871-1880 do Zarzecza należało ogólnie 594 ha. Bardzo ciężka sytuacja chłopów w Galicji, przejawiająca się rozdrobnieniem ziemi, brakiem możliwości zarobkowych, przeludnieniem, złym odżywianiem (często głodem), niskim poziomem higieny, doprowadziła w efekcie do sytuacji, w której wszelkie choroby zakaźne zbierały bogate żniwo. Pomory bydła, epidemie cholery trawiły mieszkańców tych terenów jeszcze pod koniec XIX wieku, o czym świadczy pastwisko Wojciecha Kruczkowskiego, będące swego czasu cmentarzem cholerycznym.

Sytuacja chłopów zaczęła się klarować na przełomie XIX i XX wieku, kiedy to upowszechniały się na naszym gruncie ziemniaki, dające możliwość wyżywienia chłopskich rodzin, a młodzi mieli szansę wyemigrować do miasta, bądź też za granicę w poszukiwaniu chleba i lepszej przyszłości. W owym  czasie powstała również kasa oszczędnościowo-pożyczkowa, która w pierwszej kolejności miała pomagać ludności zadłużonej u lichwiarzy, a następnie miała wspomagać rozwój działalności rolniczej i gospodarczej. W roku 1889 Zarzecze uzyskało połączenie ze światem, dzięki powołaniu urzędu poczty, który w następnych latach wzbogacono o stację telegrafu (1910).

Okres I wojny światowej nie odcisnął wyjątkowego piętna na mieszkańcach Zarzecza i okolic, którzy wraz z odzyskaniem przez Polskę niepodległości, zmuszeni zostali do odnalezienia się w zgoła odmiennych warunkach. Scalenie państwa z ziem trzech zaborów niosło ze sobą nowe wyzwania. Brak stabilności politycznej państwa, problemy administracyjne i gospodarcze rozbicie narodowościowe i wyznaniowe dawały się odczuć w niej równomiernie funkcjonujących regionach kraju. Przez prawią cały okres międzywojenny ludność chłopska musiała ponosć konsekwencje odbudowującego się państwa polskiego, z czym wiązało się wiele wyrzeczeń i jeszcze więcej pracy.

Niskie ceny skupu produktów rolnych, wysokie oprocentowanie kredytów państwowych, spółdzielczych czy prywatnych, rozmaite podatki (gruntowy, majątkowy, drogowy, targowiskowy, szkolny, samorządowy), spłaty rodzinne i z tytułu kupna ziemi prowadziły do drastycznego pogarszania się warunków materialnych ludności.

Po śmierci Tadeusza Dzieduszyckiego (1918), majątek dworski przeszedł w ręce jego syna Włodzimierza, który był ostatnim dziedzicem dóbr zarzeckich. Poza służbą folwarczną, w okresach pilnych robót sezonowych, w majątku Dzieduszyckich pracowali również mieszkańcy wsi, w formie najmu dziennego. Ze względu na zaostrzające się spory pomiędzy chłopstwem a pracodawcami, na ziemi zarzeckiej doszło do kilku wystąpień chłopskich, które gdzieniegdzie przerodziły się w falę strajków (Siennów, Urzejowice, Pantalowice, Krzeczowice), krwawo tłumionych przez ówczesną władzę. W sierpniu następnego roku doszło do strajku powszechnego, jednak ten odbił się jedynie echem po Zarzeczu.

1 września 1939 roku niósł ze sobą kolejną niewiadomą. Atak na Rzeczpospolitą Polską przerodził się  w najbardziej okrutną wojnę w dziejach ludzkości, w II wojnę światową, będącą odwetem Niemiec za postanowienia wersalskie z 1919 roku. Planowana i przygotowywana od wielu lat wojna miała za cel zjednoczenie narodu niemieckiego i bezwarunkowe podporządkowanie pozostałych narodów. Obszary należące administracyjnie do Małopolski weszły w skład Generalnej Guberni ze stolicą w Krakowie. Zapoczątkowało to bardzo ciężki okres dla mieszkańców wsi, zmuszonych do dostarczania kontyngentów, polegających na przymusowym i darmowym oddawaniu zbóż, mięsa, produktów mlecznych i warzyw. Po roku 1940, na terenach wiejskich rozpoczęły się łapanki młodzieży, kończące się wysyłaniem do pracy w zakładach i fabrykach niemieckich.

Podczas okupacji hitlerowcy rozstrzelali w Zarzeczu dwóch mężczyzn pochodzenia żydowskiego ze wsi Studzian (1940), 31 maja 1942 roku rozstrzelali około sześćdziesięciu osób z Jarosławia i Przeworska. Łącznie do roku 1944 naziści zamordowali około 160 osób. Tegoż samego roku, uginające się pod naporem Armii Czerwonej wojska niemieckie rozpoczęły wycofywania się z dotąd zajmowanych pozycji.

Po wycofaniu się hitlerowców, ciężko doświadczonych na froncie wschodnim, mieszkańcy Zarzecza powołali do życia Straż Obywatelską, której celem była ochrona mieszkańców wsi, a w szczególności majątku ziemskiego i pałacu rodziny Dzieduszyckich, odebranego im l października 1944 roku przez kształtujące się państwo ludowe.